BLINY

Bliny — to potrawa kresowa, a chyba nawet rosyjska, opisana przez Tołstoja w „Annie Kareninie”. Dość kłopotliwa do sporządzania, dlatego powinna być spożywana w gronie znawców.Na kilo mąki pszennej bierze się pół kilo mąki gryczanej. Tu właśnie jest pierwsza trudność: skąd wziąć mąkę grycza­ną. No, ale załóżmy, że mąkę tę dostaliśmy. Następnie po­trzeba pół szklanki sklarowanego masła, 3 żółtka, 1 całe jajko, 5 deka drożdży, 3 szklanki mleka, pół szklanki śmietanki oraz szczyptę cukru i soli. Drożdże rozrobić w szklance mleka i postawić w ciepłym miejscu na 6 godzin. Potem przelać do miski, dosypywać mąkę, dolać mleko, śmietankę, rozbite żółtka, jajko i masło. Wy­rabiać łyżką. Ciasto powinno być bardziej gęste niż na naleśni­ki. Jeżeli jest zbyt gęste, można dodać trochę mleka. Smażyć na małej patelni, takiej, aby jeden blin ją wypełnił. Tu następuje druga trudność — natury technicznej. Jak je spożywać, aby wszyscy mogli jeść razem? System jedzenia taki, że jeden je, a reszta się przygląda, jest niemoralny, gdyż wzbudza najgorsze instynkty. Trzeba zatem zrobić trochę bli­nów i ułożyć je w ogniotrwałym garnku, po czym postawić w cieple lub zawiązać serwetą. Klasycznym dodatkiem do blinów jest kawior, ale również świetne są ze śledziem, ukła­dane systemem: blin, kawałek śledzia, blin, wszystko polane kwaśną śmietaną. Niektórzy może będą woleli roztopione ma­sło i posiekane jajka gotowane na twardo.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Mam na imię Zachary i chciałbym na tym blogu zamieszczać wpisy na temat kuchni. Jest to nieodzowna rzecz w życiu każdego człowieka, dlatego mam nadzieję, że temat będzie dla ciebie interesujący!