Kategoria: Przewodnik sztuki kulinarnej

ALERGIA

Alergia jest indywiduolnym uczuleniem organizmu (na­bytym lub wrodzonym, mogącym też z czasem ustąpić) na pewne związki chemiczne, które dostają się do orga- njzmu różnymi drogami (przez przewód pokarmowy wdychiwanie, dotyk itp.). Czynnik wywołujący reakcję alergiczną organizmu nazywamy alergenem.  Objawy alergii są bardzo różnorodne i występować mogą w różnym czasie od chwili wprowadzenia do organizmu alergenu. Mogą ustąpić samoistnie, mogą też doprowadzić do poważnych i zagrażajacych życiu powikłań. Alergenami mogą być rówineż pokarmy, jak np. poziomki, truskawki, miód, jaja, raki itp. Uczulenia na pokarmy są dość częste, przy czym można być uczulonymi na jeden tylko alergen, jak i na kilka. Po zaobserwowaniu reakcji alergicznej (pokrzywka, obrzęki, egzema, dusznosci) na jakiś pokarm należy bezwzględnie zwrócić poradę do lekarza.


Mam na imię Zachary i chciałbym na tym blogu zamieszczać wpisy na temat kuchni. Jest to nieodzowna rzecz w życiu każdego człowieka, dlatego mam nadzieję, że temat będzie dla ciebie interesujący!

AMBROZJA

Według mitologii greckiej był to pokarm bogów olim­pijskich, użyczający nieśmiertelności, urody i wiecznej młodości, podobno najsmaczniejszy ze wszystkich pokar­mów. Ale z czego się składał, jak smakował i jaki miał wygląd — pozostało dla śmiertelnych ludzi tajemnicą. W odróżńieniu od nektaru, który był napojem bogów, am­brozja była zapewne rodzajem potrawy. ,,Ambrozja” jest dziś określeniem czegoś wyjątkowo ; smacznego (ach, toż to istna ambrozja 1). Dawniej „Po- ; lacy zapach rozkoszny nazywali ambrozjowym, a noc uro­czą nocą ambrozjową” (Gloger). Ambrozją zwał się również wonny balsam, którym i greccy bogowie nacierali się, by zachować urodę i młodość. Ale również i skład tego „olimpijskiego kosmetyk nie zostanie ludziom zdradzony. Niestety!

Mam na imię Zachary i chciałbym na tym blogu zamieszczać wpisy na temat kuchni. Jest to nieodzowna rzecz w życiu każdego człowieka, dlatego mam nadzieję, że temat będzie dla ciebie interesujący!

ANGOSTURA,ANTIPASTI

Wyciąg z kory drzewa angostury (rosnącego m. in. w Wenezueli) odznaczający się pięknym aromatem i szla­chetną goryczą oraz ciemnobrązową barwą. Należy do najwyżej cenionych goryczek, używanych do przyprawiania likierów, wódek, cocktail.. W bardzo ma­łych ilościach stanowi wykwintną przyprawą do niektó­rych potraw mięsnych (np. pasztetu), zup i sosów. W sklepach spożywczych spotkać niekiedy, można kon­serwy z napisem „antypasty”. Antipasti to wioska nazwa różnych pikantnych kompozycji, spełniających rolę za­kąski podawanej przed właściwym posiłkiem. Antipasti w naszych sklepach są przeważnie produkcji jugosłowiań­skiej i stanowić mogą znakomitą rezerwę na wypadek nieoczekiwanych odwiedzin. W dawnej Polsce antypastem lub antypacikiem na­rwano „przysmaczek przed obiadem, przedsmaczek, przedkąsek, przedgryzek”. W wydanym w 1641 r. słowniku Kapskiego czytamy: „antypast suchy do jedzenia, antypast do picia w.trunku”.

Mam na imię Zachary i chciałbym na tym blogu zamieszczać wpisy na temat kuchni. Jest to nieodzowna rzecz w życiu każdego człowieka, dlatego mam nadzieję, że temat będzie dla ciebie interesujący!

ANYŻ

Anyż był wysoko cenioną przyprawą aromatyczną w starożytnym Egipcie, Małej Azji i Grecji. Stosowano go rów­nież w medycynie jako łagodny lek uśmierzający kaszel, lekko przeczyszczający i przeciwskurczowy. Anyż rozpo­wszechnił się w całej Europie. W dawnej Polsce hodo­wano go w ogródkach i używano zmielonych owoców do aromatyzowania ciast, ciasteczek oraz pierników. Doda­wano go również do kompotu z gruszek i śliwek oraz (na­turalnie!) przyrządzano na owocach ogromnie popularną nalewkę, zwaną anyżówką. Dziś rzadko kto używa anyżu, mimo iż jest to przypra­wa interesująca, zdrowa, nie trzeba jej importować, a ciasteczka anyżówki są znakomite, zwłaszcza podane do herbaty.

Mam na imię Zachary i chciałbym na tym blogu zamieszczać wpisy na temat kuchni. Jest to nieodzowna rzecz w życiu każdego człowieka, dlatego mam nadzieję, że temat będzie dla ciebie interesujący!

AQUA VITAE

Pod tą wielce obiecującą nazwą (aqua vitae = woda życia) pojawił się w Europie, pod koniec XIII w., destylowany z wina alkohol. Tajemnicę destylacji alkoholu przywieźli powracajqcy z wypraw krzyżowcy. Nie wiadomo jednak, jak znalazła się ona w wylqcznym (podobno) po­siadaniu lekarza przybocznego papieży, Arnoldusa Villanovanusa (ur. 1230), który produkowany przez siebie al­kohol nazwał ,,wodą życia” (aqua vitae), przypisując mu w swym głośnym dziele „De conservanda iuventute”. O zachowaniu młodości) wręcz uniwersalne własności lecznicze. Tak więc aqua vitae była początkowo lekar­stwem i sporzqdzanie jej było przez dłuższy czas wyłqcz- nym przywilejem aptekarzy. Sam Villanovanus dożył 84 lat, wieku na owe i na dzisiejsze czasy sędziwego.

Mam na imię Zachary i chciałbym na tym blogu zamieszczać wpisy na temat kuchni. Jest to nieodzowna rzecz w życiu każdego człowieka, dlatego mam nadzieję, że temat będzie dla ciebie interesujący!