RAKI NA STÓŁ

Ponieważ eksportujemy raki do Francji, teoretycznie nie można ich dostać, praktycznie niekiedy można je kupić w War­szawie na targu na Polnej lub łowić na Mazurach. Zdarza się, że jadąc samochodem spotyka się stojącego na szosie chłopa­ka, który trzyma raka w ręku. Trzeba się wtedy zatrzymać i kupić raki, które następnie rozpełzają się po samochodzie. Po przyniesieniu do domu należy je wymyć, najlepiej pod prysznicem. Jeżeli chcemy je przechować w stanie żywym przez jakieś 24 godziny, to nie należy trzymać ich w wodzie, tylko w pudełku z dużą ilością pokrzyw. W dużym garnku zagotowujemy bardzo słoną wodę, na dno kładziemy pęk kopru. Gdy woda się zagotuje, wrzucamy żywe wyszorowane raki i przykrywamy drugim pękiem kopru. Od momentu zagotowania się wody z rakami, gotować jeszcze przeszło pół godziny. Raki powinny być całe czerwone, za­równo na stronie brzusznej, jak i grzbietowej. Nie wyjmować z wody, zanim nie wystygną.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Mam na imię Zachary i chciałbym na tym blogu zamieszczać wpisy na temat kuchni. Jest to nieodzowna rzecz w życiu każdego człowieka, dlatego mam nadzieję, że temat będzie dla ciebie interesujący!