SUSZONE ŚLIWKI

Wskutek tych wypadków nie mogły one a) uczyć się, b) wyjechać na wakacje, c) miesz­kać w ładnym zamku, wreszcie — wyjść za mąż. Wychodziły za lordów (najczęściej). Myślę zresztą u bzdurnych książkach ze wzruszeniem, a przypomniały mi one przy okazji przepisów na śliwki, ponieważ w tych ksią­żeczkach dzieci karmiły nimi lalki na lałczynych przyjęciach. Chyba nasze dziewczynki w wieku lat siedmiu i ośmiu już takich przyjęć nie robią. A szkoda, z przyjęć dla lalek bierze się później chęć do robienia przyjęć dla dorosłych. A więc po tym przydługim wstępie przystępuję do przepisu na śliwki na rożenkach; Zdrowe, bardzo dojrzałe śliwki spa­rzyć, obrać ze skórki, wyjąć pestki, nadziać każdą śliwkę na słomkę lub trzcinkę długości około 10 cm. W środek każdej śliwki sypie się kminek lub anyż zmieszany z cukrem. Na­stępnie kładzie się owoce na blasze, najlepiej na warstewce słomy  wstawia w niezbyt gorący piec, aby śliwki wyschły. Po kilku dniach suszenia — codziennie przez kilka godzin — jeżeli już nie będą wilgotne, układać warstwami w szklane naczynie, przesypując cukrem. Stawiać w niezbyt chłodnym miejscu.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Mam na imię Zachary i chciałbym na tym blogu zamieszczać wpisy na temat kuchni. Jest to nieodzowna rzecz w życiu każdego człowieka, dlatego mam nadzieję, że temat będzie dla ciebie interesujący!